Życie gwiazd, sławne osoby, politycy, wielki świat, wielkie pieniądze. Gwiazdy, celebryci i celebrities. Plotki, zwyczaje, eleganckie obyczaje i egzotyczne podróże. Internetowy magazyn o wyższych sferach.


Kategorie: Wszystkie | Galant | Nudnie.pl
RSS
piątek, 07 maja 2010
Santo Subito

Santo Subito, Lech Kaczyński

Santo Subito! Santo Subito! Santo Subito! Santo Subito! Santo Subito! Santo Subito! Santo Subito!

09:59, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 września 2009
Pseudo "religia" ochrony środowiska

Spotykamy się coraz częściej z opiniami ludzi, którzy czują się manipulowani przez naukowców straszących nas katastrofami ekologicznymi. Sami czytaliśmy nie jeden artykuł o ociepleniu i katastrofalnych jego skutkach. Część ludzi wierzy w te przepowiednie. Część postanowiła pisać swoją prawdę. Robią to najczęściej na forach internetowych.

Poniżej przykładowy wpis z forum pod artykułem o zmianach klimatycznych:

Tak jest trąby powietrzne, wichury, ulewne deszcze były, są i będą jest to normalne zjawisko natury.
Pseudo "religia" ochrony środowiska David de Rothschild i Al Gore staje się coraz więcej niewiarygodna, coraz więcej naukowców podważa ich pseudo "religie" ochrony środowiska. Nie ma nawet zainteresowania grudniowym światowym kongresem w Kopenhadze, coraz więcej zarezerwowanych pokoi w hotelach dla światowych delegacji. Świat zaczął przeglądać na oczy i przestaje wierzyć w takie bzdury straszenia ludzi "końcem świata" a jednocześnie upychania wyłącznie własnych kieszeni.

Część już nie tylko pisze, ale aktywnie zaczęła działać przeciwko działaczom ochrony środowiska.

Spotkaliśmy się z panem Filipem Mrozik-Tuliwąsem, który jest prezesem stowarzyszenia przeciwdziałąjcemu ogłupianiu ludzkość bredniami ekologicznymi. Ich działania to nie tylko głoszenie prawdy, ale także codzienne działania.

- My nie tylko informujemy o tym, że jesteśmy manipulowani przez ekologów-naukowców. My działamy aktywnie przeciwko ich ideologii informując, co można zrobić w naszym codziennym życiu. Sama świadomość, że jesteśmy manipulowani nie wystarcza. Nasi członkowie zachęcają ludzi, że trzeba kupować coraz więcej telewizorów, zapalać wszystkie żarówki (nawet w dzień), jeść dwa razy więcej niż potrzeba, kupować dużo elektroniki i nawet nową od razu wyrzucać na śmietnik. Do tego oczywiście śmiecić ile się da! Należy bezwzględnie aktywnie walczyć z oszołomstwem ekologicznym! Straszą nas, bo chcą nami rządzić. Ekolodzy chcieliby, żebyśmy siedzieli przy świecach i jedli ekologiczną kaszę drewnianymi łyżkami - irytuje się pan Filip i zaraz dodaje:

- Ja osobiście jem codziennie dwa razy tyle mięsa co dawniej. Ekolodzy tłumaczą nam, że hodowla krów jest szkodliwa dla planety. Że wycina się lasy, że zużywa za dużo wody. To oczywiście bzdury. Ale sama wiedza, że to bzdury nie wystarcza. Trzeba działać na różne sposoby. Nasi członkowie mają w domach po kilka telewizorów. Wszystkie są włączone całą dobę. Dodatkowo raz w miesiącu robimy akcję w ramach której wyrzucamy na śmietnik po telewizorze. Nie do punktu zbieranie złomu elektronicznego, ale do zwykłego śmietnika. Dodam, że są to działające telewizory. Zaraz potem razem idziemy do sklepu i kupujemy nowe sprzęty. Potem robimy grilla i świętujemy pijąc napoje z niezwrotnych butelek PET. Te oczywiście wyrzucamy na ulicę, a nie do pojemników na butelki PET.

Działania stowarzyszenia są coraz bardziej głośne. Po ostaniej akcji wywozu tysiąca butelek PET do lasu Kabackiego na działania przeciwników ekologów-oszołomów zwróciło uwagę wielu spacerówiczów.

ekolog, oszołom, butelki

fot. Miejsce po akcji przeciwko oszłomom-ekologom na nawiślańskiej plaży.

14:17, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 września 2009
Erika Steinbach i jej plan

Niemal w samą rocznicę wybuchu II wojny światowej nasz reporter dotarł do tajnych planów niemieckich rewizjonistów. Erika Steinbach i jej poplecznicy wyciągają kolejną armatę przeciwko narodowi polskiemu. Walka toczy się już nie tylko na centrum wypędzonych.

Otóż jak donosi nasz korespondent z Berlina organizacje sprzyjające skonfliktowaniu obu narodów rozpoczęły zbiórkę pieniędzy na ... budowę pomników Benedykta XVI.

Plan jest prosty: jak wiadomo w każdym polskim mieście znajduje się pomnik Jana Pawła II. Benedyktowi XVI nikt na razie pomników stawiać nie chciał. Do chwili obecnej. W planach Niemców, jak donosi nasz reporter, jest budowa pomników w ilości przekraczającej ilość pomników Jana Pawła.

Jak się dowiedzieliśmy po Polsce podróżowała grupa Niemców ze środowisk związanych z Eriką Steinbach, które zliczały i fotografowały wszystkie pomniki papieża Polaka. Plan Niemców jest przewyższyć tą liczbę. Potrzeba dużo funduszy, ale niemiecki naród jako zamożny jest w stanie dość szybko uzbierać odpowiednią sumę. Podobno uzbierano już pieniędzy na 100 pomników.

Jednakże nie tylko ilość jest ważna. Niemcy odwiedzali pomniki JP II nie tylko po to, by wiedzieć ile ich jest. Każdy z nich został sfotografowany. To po to, żeby niemieckie pomniki Benedykta XVI zbudować większe. Dlatego potrzeba znacznie więcej pieniędzy niż wydano na budowę pomników Jana Pawła. Każdy odpowiednik pomnika polskiego papieża ma być większy i wyższy. Stąd duże koszty.

Czy Niemcom uda się przyćmić sławę polskiego papieża? Pytaliśmy działączy środowisk katolickich. - Będziemy budować większych Janów Pawłów. Być może zbudujemy jednego centralnego Jana Pawła zamiast kolejnych 300 małych. Taki centralny mógłby mieć naprawdę ogromne rozmiary. Na przykład mógłby mieć jakieś 50 metrów wysokości. Marzeniem byłoby wybudowanie Jana Pawła widocznego z kosmosu. Ale czy staraczy funduszy - pyta Alina Kosmycka-Poleśna z łódzkiego stowarzyszenia różańcowego.

pomnik Jana Pawła II

22:24, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Stadion Legii - pierwsze konsultacje

Wraz z wkroczeniem prac budowalnych w fazę tzw. "gdy już sporo widać" rozpoczęto konsultacje społeczne z kibicami.

Kibice już w fazie projektowej byli proszeni o konsultacje jak nowy stadion powininen wyglądać. Pytano ich w jakich warunkach chcieliby się napierdalać, w jakich warunkach wymyśla im się najlepsze bluzgi i obelgi dla drużyny przeciwnej. Ich odpowiedzi zostały wzięte pod uwagę w projekcie.

Teraz czas na weryfikację czy to będzie dobry stadion. Główny projektant inż. Kwiat-Borówka powiedział:

- Jest czas jeszcze sporo zmienić. Na przykład testowaliśmy krzesełka i już wiemy, że na trybunu kupimy inne. Kibice mieli spore problemy z wyrywaniem ich z podłoża. Ale nie to było największym ich mankamenetem. Miały złą aerodynamikę. Rzucone w przeciwnika nie trzymały trajektorii lotu. Skręcały w nieprzewydywalny sposób.

Zapytany o to samo kibic potwierdził słowa projektanta.

- Są chujowe. Jak już się je wyrwało, to miały takie oparcie, że działało jak skrzydło. Zamiast lecieć w przód skręcały chuj wie gdzie, że nie można było porządnie komuś przyjebać. Oparcie musi być mniejsze, niż to, co jest pod dupą, żeby łatwiej było można celować.

Na szczęście inne elementy nowego stadionu nie wzbudzały już kontrowersji. Kibice docenili dach. Jak mówią, będzie się im lepiej myślało o bójkach, gdy nie będą moknąć.

- Człowiek ujebany w tym deszczu, zamiast myśleć o napierdalaniu to się przed deszczem krył - mówił nam kibic o ksywie Anzelm.

Pozytywnie oceniono też sam układ trybun. Widać dobrze sektory, łatwo wyszukać w tłumie wrogich kibiców, łatwo celować w nich kamieniami.

Nie testowano jeszcze akustyki. To zostawiono na czas po montażu dachu.

- Będzie wiadomo czy obelgi są dobrze słyszane. Teraz często było tak, że kibicie przeciwnej drużyny zamiast "Arka Gdynia, kurwa pizda świnia" słyszeli "Arka Gdynia kurwa gwizda świnia" - ujawnił nam główny projektant stadionu Legii.

Konsultacje, które potrwają do końca budowy przyczynią się też do oszczędności. Tuż po otwarciu nie będzie potrzeby wykonania wielu poprawekk, które towarzyszą każdej inwestycji.

stadion legii

16:05, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lipca 2009
Policja jest pewna - Jacksona zamordowano

Plotek pisze: Według informacji serwisu TMZ, policja w Los Angeles jest już pewna, że Michael Jackson został zamordowany. Nie są to już tylko ich podejrzenia, ale informacje poparte dowodami. Kto ponosi w takim razie winę za śmierć króla popu? Jego lekarz, Conrad Murray. Wszystko wskazuje na to, że Michael umarł na skutek zażycia leku usypiającego Propofol.

michael jackson

Teraz my też nie mamy wątpliwości. Michael powinien jak najszybciej zostać Świętym. Jest męczennikiem. Ta informacja stawia go obok takich osobistości jak np. Święty Wojciech

14:15, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lipca 2009
Spada zaufanie do papieża, wzrasta do Michaela Jacksona

Jak podaje dzisiejsza prasa spada zaufanie do papieża.

Kościół pozostaje instytucją, którą Polacy darzą dużym zaufaniem, ale w ciągu dekady spadło zaufanie do osób i instytucji kościelnych - wynika z cytowanych przez "Rzeczpospolitą" badań UKSW. Najbardziej jest to widoczne w przypadku papieża. Duże i bardzo duże zaufanie do niego deklaruje 80 proc. Polaków. W 1998 r., gdy papieżem był Jan Paweł II, takich odpowiedzi było 91 proc. Aż o 6 proc. spadło "bardzo duże" i "duże" zaufanie do episkopatu (z 49 do 43), a o 7 proc. do proboszcza parafii (z 58 do 51 proc.).

Szkoda, że nie napisali, że wraz ze spadkiem zaufania do papieża wyraźnie wzrasta zaufanie do Michaela Jacksona.

michael jackson

I to cieszy - daltego poprzeyj akcję SANTO SUBITO żeby Michael został jak najszybciej świętym.

11:30, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 lipca 2009
Santo Subito

Przyłącz sie do akcji Santo Subito. Podpisz petycję, którą prześlemy do Watykanu, aby jak najszybciej rozpocząć proces beatyfikacyjny Micheala Jacksona. Mamy już 798 567 podpisów!

Michael Jackson

Jeśli też uważasz, że Michael Jackson powinien jak najszybciej zostać świętym napisz maila na adres michael@santosubito.com

update: Mamy już 825 894 podpisów!

update2: Mamy już 1 122 302 podpisy!

update3: Mamy już 3 354 896 podpisów!

10:35, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2009
Jak popełnić samobójstwo?
Trzeba poczekać na koniec świata.
18:46, ele.gancki , Galant
Link Komentarze (1) »
piątek, 09 maja 2008
Sprzątaczki z Ukrainy

Poznaliśmy ostatnio ciekawego człowieka. Psychologa Jakuba Druida. Pan Jakub specjalizował się w leczeniu wypalenia zawodowego, ale ostatnio odkrył dla siebie niszę. Specjalizuje się w leczeniu depresji osób, które mają problemy ze swoimi sprzątaczkami.

- To są z reguły dość młode osoby na kierowniczych stanowiskach. Dobrze zarabiają, mają posłuch i władzę w korporacjach.  A potem przychodzą do domu i nie mogą nic wskórać w kontaktach ze swoim ukraińskimi sprzątaczkami. W pracy ich podwładni realizują bardzo skomplikowane zadania, a tu pani Tania czy inna nie tak ściera kurze.

Pan Jakub ryzykował, gdy zmieniał profil swojej działalności. Początki nie były łatwe. Nasza kadra kierownicza nawet jak nie radziła sobie ze sprzątaczką, to kryła ten fakt przed obcymi. Potem ktoś się wygadał i problem wypłynął. Wtedy do pana Jakuba zaczęły walić przysłowiowe tłumy.

- Pamiętam młodego menedżera handlowców. W firmie miał samych facetów pod sobą, niemal wojskowa atmosfera. A w domu ukraińska sprzątaczka. Była z Czerniowców. Za każdym razem, gdy sprzątała mówił jej wyraźnie: odkurzyć, zmyć okna, ustawić rzeczy na półkach, uprać, ale nie ruszać rzeczy z jednej szuflady. A ona uprała to, co w niej było - czyli około 100 par damskich majtek. Facet mieszkał sam, ale kolekcjonował zapachy swoich kochanek. Wpadł w depresję. Trzy miesiące nie mógł dojść do siebie. Była też szefowa z dużego banku. W pracy była postrachem, a w domu Tatiana robiła wszystko po swojemu. A to nie tak prasowała, a to nie tak odkurzała. Prośby i groźby szły w las. Robiła po swojemu i już. Przyszła do mnie po pierwszej próbie samobójczej.

12:43, ele.gancki , Galant
Link Komentarze (4) »
czwartek, 08 maja 2008
Długi weekend

Po długim weekendzie leniwie wróciliśmy do pracy i czas teraz trzepnąć jakiś artykuł.

Najlepiej napisać relację właśnie z długiego weekendu. Nasz reporter dotarł do ciekawego człowieka, pana Jacka z Warszawy, który jest zapalonym rowerzystą. Prawie każdy weekend (a szczególnie długie) spędza na wyjazdach. Pan Jacek tym razem był w Kotlinie Kłodzkiej.

- Pogoda dopisała?

- Dno, cały czas lało. Syf z gilem.

- To se pan nie pojeździł na rowerze. Zły pan bardzo?

- Skądże znowu! Kupiłem sobie nowy licznik do roweru. Wszystko mierzy. Ile przejechałem, średni czas jazdy, średnia prędkość, puls, poziom cukru we krwi i masę innych rzeczy. Dwa dni go montowałem do roweru. Skomplikowany trochę. Samo rozgryzienie ustawień zajęło mi jeden dzień. W końcu zamontowałem i rozgryzłem wszystkie funkcje.

- No, ale skoro pan nie pojeździł, to nie miał pan okazji przetestować licznika.

- Ale nie o jeżdżenie chodziło. O montaż i żeby rozgryźć funkcje. Żeby ładnie zamontować, żeby szybko umieć go programować. No takie tam.

- Ale to pan mógł w domu zrobić.

- A w żadnym wypadku! Kiedyś montowałem inny, starszy licznik na balkonie w domu. Nie to samo. Wie pan, powietrze nie to. Człowiek musi gdzieś wyjechać, żeby odetchnąć od miasta. Inny klimat, zieleń, te sprawy. Montaż i nauka interfejsu inaczej idą. W Warszawie to porażka.

- No to dziękuję za rozmowę i miłego użytkowania.

- A dziękuję. Są nowe modele tych liczników. Dobrze, że Boże Ciało niedługo, to piątek wezmę wolny i może w Bieszczady ...

licznik do roweru, nawigacja rowerowa

23:44, ele.gancki , Galant
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6